Odpowiedzialne za takie pozabudżetowe formy finansowania jest Bank Gospodarstwa Krajowego i Polski Fundusz Rozwoju. Dodatkowo, wydatki socjalne, takie jak program 800+ czy trzynaste i czternaste emerytury, pochłaniają znaczną część budżetu. Transfery socjalne stanowiły 17,1 proc. PKB – siódmy najwyższy wynik w UE, przewyższający nawet Szwecję i Niemcy. W ten sposób wracamy do inflacji, bo to jej zawdzięczamy odpowiedź na pytanie, dlaczego dług publiczny Polski się nie zwiększa w relacji do PKB.
RPP o obniżce stóp procentowych. Wspomniano o inflacji
Dzięki wysokiej inflacji szybko rośnie nominalny PKB. A dług liczony jest w relacji do nominalnej wartości PKB. Jeśli inflacja rośnie 14 proc.
Wydatki funduszy nie są poddane żadnej demokratycznej kontroli. Co więcej, kupowane jest przez NBP. I niektórzy ludzie mówią – przestrogi ekonomistów to takie tam utyskiwanie jajogłowych. Dług publiczny Polski wcale się nie zwiększa pomimo rosnących wydatków. Agencje ratingowe od wielu lat utrzymują całkiem przyzwoitą ocenę wiarygodności kredytowej A minus, a Moody’s nawet wyższą – A2.
Lepiej działać dziś, niż czekać, aż dług doprowadzi nas do fiskalnej ściany — ocenia prezes Fundacji Wolności Gospodarczej. Rząd koncentrował się głównie na zagadnieniu i zakresie zmian dotyczących składki zdrowotnej. Trzeba przyznać, że aktualne rozwiązania odnośnie regulacji tej składki są nieszczęśliwe, moim zdaniem i dla przedsiębiorców, i dla podatników. Składka zdrowotna stała się de facto podatkiem zdrowotnym, którego wysokość zależna jest od osiąganego dochodu, z zachowaniem minimalnej kwoty składki.
Kto powie, że długi trzeba zacząć spłacać?
W zasadzie praktycznie zawsze, tym okresem jest rok. Gdy rząd wydaje więcej, niż pobierze, to powstaje deficyt. Jak wydasz w danym miesiącu więcej, niż zarobiłeś, to też będziesz mieć deficyt. We wrześniu liczba upadłości konsumenckich wzrosła o 27 procent rok do roku. Z danych Centralnego Ośrodka Informacji Gospodarczej wynika, że był to trzeci najwyższy wynik w historii – niemal 2 tysiące ogłoszeń w jeden miesiąc. Eksperci mówią o rekordowym kwartale i sygnale ostrzegawczym dla rynku – podaje bankier.pl.
Nie do wiary, jak okradają polskich turystów w Europie. Ekspert mówi, jak się przed tym bronić
Jeśli chodzi o same poziomy deficytu czy długu, to nie odstają one istotnie na minus od reszty Unii, a częściowo raczej wyróżniają się na plus. Problemem w żadnym stopniu nie jest ani wielkość deficytu. Niezależnie od tego czy wynosiłby on 165 miliardów Morawieckiego, czy 200 miliardów Tuska. Gdy wzrost dochodów nie odzwierciedla wzrostu produktywności, pojawia się inflacja. Wyborcy bardzo źle reagują na wzrost cen i kosztów życia.
- Politycy wszystkich opcji lubią mówić albo o tym, jak to Ci nowi sobie słabo radzą, albo o tym, jak to Ci starzy wszystko zepsuli.
- Z punktu widzenia skuteczności polityki społecznej absurdalne, z punktu widzenia polityki kupowania głosów genialne.
- Wrzesień 2025 roku przyniósł 1996 ogłoszeń o upadłości konsumenckiej – to o 27 proc.
- Wydatki funduszy nie są poddane żadnej demokratycznej kontroli.
- Suwerenność władzy jest celem nadrzędnym.
Polska właśnie bankrutuje. “Kto powie wyborcom, że czeka nas bezrobocie, bieda i gwałtowne obniżenie poziomu życia?”
Takiego kapitału na rynku polskim już nie znajdzie. Trzeba będzie pójść do inwestorów zagranicznych i emitować dług w obcej walucie. Dopiero takie działania faktycznie w długim terminie potrafią prowadzić do bankructwa. Państwo zadłużone we własnej walucie, którą emituje, nigdy nie zbankrutuje. Państwo zadłużone w walucie obcej już zbankrutować może. Suwerenność władzy jest celem nadrzędnym.
Rocznie, a dług – 10 proc., to znaczy, że dług spada. Tylko, że rosną koszty obsługi zadłużenia. Według szacunków Sławomira Dudka wzrosną one w 2026 roku do ok. 105 mld zł, czyli blisko 3 proc. Słowo “inflacja” warto zapamiętać. Bo to ona właśnie może być game changerem w historii rozwoju i upadku polskich finansów publicznych.
Zmienione zostały przepisy, co zwiększyło dostęp do tego rozwiązania. Bankructwo ogłosiło ponad 2 tys. – jak poinformowano, powołując się na dane Centralnego Ośrodka Informacji Gospodarczej – upadłość konsumencką sądy zatwierdziły wobec niemal 21,2 tys.
- Pierwszym są koszty jego obsługi, które przy podwyższonych stopach procentowych będą dalej rosnąć.
- Tak dług nakręca nowe długi.
- Wątpliwości, czy polskie finanse publiczne są stabilne zaczęły się już dawno.
- Karą była nienawiść elektoratu i anihilacja polityczna jego samego i całej partii wraz z nim.
- W efekcie, na tle innych państw Europejskich, całe finanse publiczne… wyglądają naprawdę solidnie.
Ekonomiści mówią, że bogate państwa mogą pozwolić sobie na wysoki dług publiczny, reddit inwestorzy uwagę na srebro wkrótce soured nawet taki jak budzące dreszcz 263 proc. Wszystko zależy od oszczędności. W bogatych państwach są bardzo wysokie nadwyżki oszczędności przedsiębiorstw zdeponowane w bankach, a to pozwala na bezinflacyjne zadłużenie budżetu. W Polsce oszczędności krajowe są bardzo niskie – jedne z najniższych w Unii.
500+ realizuje tylko jeden cel – polityczny. Za publiczne pieniądze kupuje się przychylność gorzej wykształconego elektoratu, któremu propaganda potrafi skutecznie wmówić, że “dostaje” pieniądze od polityków. Politycy w zamian oczekują aktu wdzięczności za swe “dary” przy urnie wyborczej. Wśród planowanych zmian znalazły się m.in. Przeniesienie części obowiązków na wierzycieli, uproszczenie umorzeń oraz szybsze usuwanie informacji o upadłości z Krajowego Rejestru Zadłużonych.
Źródła w PiS: Jacek Kurski chce wrócić i rozdawać karty nie tylko w TVP
Można jednak spodziewać się większej sprawności sądów i krótszych postępowań. Od lipca 2025 roku Ministerstwo Sprawiedliwości zapowiedziało kolejną nowelizację przepisów. Jej celem ma być usprawnienie postępowań i skrócenie czasu oczekiwania na decyzję sądu. Największa część kwoty do zwrotu, bo 240,6 mln zł należy się instytucjom finansowym, tj.
Relacja długu do PKB ma wzrosnąć do 58 proc., a w 2026 r. Może przekroczyć 60 proc., co jest wartością referencyjną w traktacie z Maastricht. Przekroczenie tego progu oznacza, że Polska znajdzie się pod lupą unijnych instytucji, które mogą zażądać działań naprawczych w ramach procedury nadmiernego deficytu. Patrząc na lata od 2007 do 2023 nie widać specjalnych różnic w poziomie deficytu budżetowego oraz długu publicznego w odniesieniu do PKB. Nie ma to zbyt dużego związku z tym, kto akurat rządzi.